MYŚLAŁ, ŻE POLICJANCI SĄ ZAJĘCI I UDA MU SIĘ PRZEJECHAĆ. 22-LATEK POMYLIŁ SIĘ W SWOICH KALKULACJACH
Młody kierowca był przekonany, że skoro policjanci są zajęci innym kierującym, uda mu się przejechać niezauważonym, przez miejscowość Krobusz. Mężczyzna poruszał się z prędkością 96 km/h. Jak się szybko przekonał, jego kalkulacje okazały się błędne. Kierujący został zatrzymany do kontroli i ukarany mandatem karnym w wysokości 2000 zł oraz 11 punktami karnymi.

27 października policjanci ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Prudniku prowadzili kontrolę prędkości w miejscowości Krobusz. W pewnym momencie zatrzymali do kontroli kierującą, która popełniła wykroczenie drogowe. Podczas wykonywania czynności funkcjonariusze zauważyli samochód osobowy przejeżdżający obok nich ze znaczną prędkością. W związku z czym, dokonali pomiaru prędkości pojazdu. Urządzenie wskazało 96 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h!
Policjanci natychmiast ruszyli w pościg za pojazdem i zatrzymali go do kontroli drogowej. Za kierownicą siedział 22-letni mężczyzna. Zapytany o powód tak szybkiej jazdy, przyznał, że widział policjantów prowadzących kontrolę drogową. Uznał jednak, że skoro funkcjonariusze są zajęci innym kierującym, uda mu się przejechać z nadmierną prędkością i uniknąć konsekwencji. Mężczyzna w związku z tym, że wcześniej popełniał podobne wykroczenia został ukarany w warunkach recydywy, otrzymał mandat w wysokości 2000 zł oraz 11 pkt karnych.
Przypominamy, że przestrzeganie przepisów ruchu drogowego nie powinno zależeć od tego, czy w pobliżu znajduje się policyjny patrol. Ograniczenia prędkości nie są przecież ustanawiane po to, aby uniknąć mandatu, lecz po to, aby chronić ludzkie życie. Każde przekroczenie prędkości oznacza krótszy czas na reakcję, dłuższą drogę hamowania i większe ryzyko tragicznych konsekwencji.
Bezpieczeństwo to nie kwestia tego, czy „się uda”. To suma świadomych wyborów, których dokonujemy każdego dnia za kierownicą. To moment, w którym zdejmujemy nogę z gazu nie dlatego, że widzimy radiowóz, ale dlatego, że wiemy, iż jesteśmy odpowiedzialni za siebie, swoich pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego.